Podsumowanie roku 2010 – film

Koniec każdego roku to także czas podsumowań. Dziś chcę przybliżyć wam najlepsze filmy 2010r. Starałem się być obiektywny i mam nadzieję, że dałem radę:P. Mogę jeszcze powiedzieć, że premiery miało wiele hitów, co bardzo mnie cieszy. Zapraszam do porównania z własnymi typowaniami.

 

5. Harry Potter i Insygnia Śmierci cz.1

Początkowo nie miałem zamiaru brać Harrego do zestawienia. Jednak po dłuższym namyśle zdecydowałem się z jednego powodu. Seria poczyniła krok w dobrą stronę. Oglądając go w kinie nawet się zaciekawiłem. Klimat zmienił się na poważniejszy i cięższy. Twórcy chcieli już tak postąpić z „Zakonem Feniksa” jednak tam im trochę nie wyszło. Także 5 miejsce rzutem na taśmę. Miejmy nadzieję, że cz 2 będzie jeszcze lepsza.

4. The Social Network

Bardzo dobry film. Inteligentne kino z zaskakująco dobrym, jak na takie „nadmuchane” produkcje scenariusz. Jedyne wady to marketing tytułu i rola Brendy Song znanej ze słynnego Disney Channel. Nie wiem, ale ja tej dziewczyny nie trawię i lepiej, aby pozostała przy komedyjkach od amerykańskiego giganta:).

3. Avatar

Film, który osiągnął wielki komercyjny sukces. Jego premiera przeszła z dużym echem, głównie z powodu 3D z prawdziwego zdarzenia i reżysera, słynnego Jamesa Camerona, twórcy Titanica. Jednak to dzieło przeszło do historii, jako najbardziej kasowy produkt świata. A jak się go oglądało w kinie? Można powiedzieć, że świetnie. Trzeci wymiar który nie powodował zgrzytania zębów, fenomenalne efekty specjalne i nietypowi bohaterowie. Z kina wyszedłem z bananem na ustach, jednak po pewnym czasie przemyślałem to na trzeźwo. Stwierdziłem, że czegoś Avatarowi brakuje. Wyszło z tego takie dzieło pod publikę. Do obejrzenia zachęcam, lecz nie miejcie z nim jakiś większych nadzieji.

2 Tron: Legacy

Tutaj mała niespodzianka. Na filmie byłem wczoraj, więc wrażenia mam jeszcze świeże. Mogę powiedzieć, że jestem Tronem zachwycony. Czuć klimat pierwowzoru, aktorzy dają radę, efekty specjalne naprawdę niezłe i nie czuć, że to Disneyowski film. Naprawdę,  twierdzę, że jest to ich najlepsze dotychczasowe dzieło. Miejsce zasłużone.

1. Incepcja

Niesamowity film. Powalił mnie na kolana(no, może nie dosłownie:P). Incepcja dzieli i rządzi w 2010r z wielu powodów.  Chyba najważniejszym z nich jest fe-no-me-nal-ny scenariusz. Aktorstwo także pierwsza klasa. Film nie jest przeładowany efektami specjalnymi, co na pewno wyszło mu na zdrowie. Kiedy dorwę DVD z Incepcją na pewno obejrzę z wypiekami na twarzy. Dwa razy:).

To już koniec zestawienia. Filmów miałem do wyboru całkiem dużo, jednak zdecydowałem się na tą 5. A wasze typy? Zgadzacie się ze mną czy wasza lista wygląda całkiem inaczej? Jestem ciekaw;).

Reklamy

About Quandor

Gracz i fan gier komputerowych. Miłośnik dobrej książki, filmu i muzyki.Uczeń. Leniwy pesymista... Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest Quandor

13 responses to “Podsumowanie roku 2010 – film

  • lubię placki

    Prawdę mówiąc nie cierpię rankingów, szczególnie jeśli jest w nich tylko 5 wątpliwie genialnych filmów ;> Ale to Twój ranking…
    Tak więc:

    Harry krokiem w dobrą stronę? Nie wiem czy zauważyłeś, ale to już ostatni epizod przygód czarodzieja ;p Nie oglądałem, ale pewnie zobaczę, choćby z ciekawości. Poprzednie filmy to kaka dinozaura – wręcz odrzucały i śmierdziały kupą. Jedynie Hermiona była mniam…

    The Social Network – faktycznie bardzo dobry film, choć akurat dziewczyna Zuckerberga niezmiernie przypadła mi do gustu – z tej dwójki chyba tylko ona była prawdziwym człowiekiem 😛

    Jako jedyny człowiek na ziemi nie widziałem Avatara. I nie chcę, mierne 3D mnie nie kręci, a Pocahontas widziałem jak miałem 10 lat – fuck the system!

    Inception – wybitne, choć proste jak drut. Ale i tak zasługuje na pierwsze miejsce w tym zestawieniu – magia kina wręcz porażająca, a film urywa dupę.

    Zapraszam do siebie, też pisuję o filmach: http://niekoder.wordpress.com Chociaż ja wolę starsze, dobre produkcje. Szczególnie kino niezależne. Zamieściłem ostatnio mini-recenzje dwóch dobrych, czarno-białych produkcji ;>

    Ahoj!

  • Quandor

    Czy wątpliwie genialnych to nie wiem. A tutaj opisywałem tylko filmy 2010 r, więc jakiś wielkich perełek nie należy się spodziewać:P. A z tym epizodem Harrego to nie bardzo, bo Insygnia podzielono na 2 części, więc okazję do obejrzenia go w kinie będziemy jeszcze mieli…

  • lubię placki

    Mogłeś wspomnieć o „Monsters” – ciekawej, niezależnej produkcji. Oglądałeś? 😉

  • Quandor

    Niestety nie, ale słyszałem:P. A to co nie oglądałem w rankingu nie będę uwzględniać:).

  • lubię placki

    Polecam, obejrzyj! Poza tym warto zobaczyć Black Swan, jak się już ukaże 😉

  • shigekatsu

    Ciężko się przyznać, ale żadnego z tych tytułów nie obejrzałem. Lecz mam w planach nabyć Incepcję na DVD.

  • Divi

    Avatar to tragedia. Nie mam pojęcia, jak można tak się podniecać takim filmem. Za to The Social Network jest dobrym filmem, ale tylko dla tych, którzy siedzą w temacie Facebooka i tej całej afery z jego założycielem w roli głównej. Co do scenariusza, to od dawna wiadomo, że życie pisze jedne z najlepszych.

  • Quandor

    Z Avatarem bym tak nie przesadzał, ale każdy ma swoje zdanie:).

  • jayl93

    Obejrzałem tylko HP i Avatara, acz na Incepcję także mam chrapkę. Co tu dużo mówić, kinomanem nie jestem.

    Zgadzam się, że HP poszedł w dobrą stronę. W sumie można pokusić się o stwierdzenie, że po raz pierwszy bodaj od więźnia Azkabanu fabuła nie została pocięta zbyt mocno, dzięki czemu film da się w końcu normalnie oglądać. A że w drugiej części będzie dużo więcej akcji, może nareszcie HP zasłuży na miano naprawdę dobrego dzieła. Chociaż widząc jak do tej pory marnowano okazję do świetnych scen z użyciem efektów specjalnych, można wątpić…

    Na Avatarze byłem dwa razy, ale tylko dlatego, że za pierwszym miałem dupne miejsce, a i jakość nie była najlepsza. Za drugim trafiłem zdecydowanie lepiej, film spodobał mi się bardziej, jednak nadal nie rozumiałem zachwytów. Bardzo dobry, ale o żadnym przełomie, o którym niektórzy mówią, nie ma mowy. Przynajmniej moim zdaniem. 😛

  • rafalglapiak

    Niestety. Zgodzić mogę się tylko z „Incepcją”, najlepszym filmem 2010 roku. Także z „The Social Network”, potencjalnym kandydatem do Oscara. Ale zdecydowanie nie z „Avatarem”, jednym z najgorszych filmów roku, wtórnym, nudnym i w potwornym 3D. „Harry Potter” – mimo dobrych chęci – to nadal ta sama nuda, co poprzednie dwie części. Zapraszam do siebie, przygotowałem tam swoje zestawienie.

  • Gato

    The Social Network nie widziałam i nie zamierzam, bo raczej mnie nie interesuje, Incepcji też nie widziałam, ale ją akurat chętnie kiedyś zobaczę. 🙂
    Harry Potter rzeczywiście wyjątkowo udany. Lubię w wersji książkowej, więc oglądałam wszystkie filmy, ale tylko tak dla porządku. Były bardzo… przeciętne. Insygnia Śmierci to pierwszy, który byłabym skłonna obejrzeć kiedyś jeszcze raz. Mam nadzieję, że druga część utrzyma poziom.
    Tron jest super, nic dodać, nic ująć. No i ma dobry soundtrack.
    Hm… czy Avatar to aby na pewno film z 2010? Jestem pewna, że byłam na nim jeszcze w grudniu (a premiera na świecie w grudniu ’09 była na pewno). Ale niech będzie. 😉 A teraz uwaga, rozpiszę się. XD Na mnie osobiście film zrobił duże wrażenie. Ludzie marudzą. Film to medium, które można wykorzystać na różne sposoby; tutaj nie chodzi akurat o fabułę, tylko o pewną wizję i jej efektowne przedstawienie, a efektowny Avatar bez wątpienia jest. Efektowny od strony wizualnej, ale też pod względem przedstawionego świata – przyrody, rasy na’vi, ich języka… Takie w każdym razie są moje odczucia. Ja wpisałam go na listę swoich ulubionych filmów właśnie ze względu na na’vi i Pandorę, a jako language-freak dostałam od filmu nową zabawkę 😉 (i to właśnie Avatar zainspirował mnie, żeby wziąć się za tworzenie własnego języka). Rozumiem tych, którym film nie przypadł do gustu, ale sądzę, że bywa zbyt mocno krytykowany. Po prostu do jednych to trafia, a do innych nie (w sumie tak można powiedzieć o każdym filmie, ale niektóre filmy bardziej niż inne opierają się na czynnikach subiektywnych. Tak jak np. horrory – ludzie narzekają, że Sierociniec wcale nie był straszny, a ja po obejrzeniu przez tydzień bałam się chodzić po domu po ciemku…). Jeśli do kogoś nie przemówi wizja i prezentacja, zostaje z przewidywalnym i mało oryginalnym filmem jadącym na efektach specjalnych, któy przedstawiany jest jako odkrycie stulecia… można się rozczarować. Ale można się też zachwycić.
    tl;dr – ja uważam, że Avatar jest OK 😉

  • Korvino

    Ja nie wiem co jest z ludźmi i z Incepcją. Ten film oprócz fajnego pomysłu nie prezentuje sobą nic ciekawego. Jeszcze pierwsza połowa filmu była ok.
    Fenomenalny scenariusz? Lepsze widywałem.
    Jeżeli Incepcja jest the best of 2010, to poważnie martwię się o dalsze losy kinematografii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: