Tag Archives: zombie

Sezon 3 The Walking Dead zbliża się wielkimi krokami…

Jeden z najbardziej nowatorskich seriali powraca z dalszymi przygodami grupy ocalałych z apokalipsy zombie. Po nieco nierównym sezonie drugim zapowiada się całkiem ciekawie zapowiadający się sezon trzeci. Wywnioskowałem to ze świetnego traileru pokazanego na ComicCon 2012. Na pewno pojawią się nowe twarze, zapomniane już postaci i całe hordy wygłodniałych zombie.

Godnymi uwagi bohaterami mającymi pojawić się w kolejnej serii są Gubernator i Michonne. Pierwszy z nich to despotyczny przywódca zorganizowanej wioski ocalałych o nazwie Woodsbury. Jego stosunki z Rickiem i jego drużyną będą delikatnie mówiąc napięte. Wyśle on ich do więzienia pełnego żywych trupów. Będą oni walczyli o przetrwanie, szukając drogi ucieczki. Przypomina mi to motyw z filmu i książki o tym samych tytule, czyli „Igrzyska Śmierci”. Naprawdę ten pomysł mnie zainteresował i będzie dobrą odskocznią od nieco nudnawego życie na farmie, znanego z poprzednich odcinków.

Panią z mieczem mogliśmy już ujrzeć w ostatnim epizodzie z 2 sezonu, kiedy ratuje życie wycieńczonej Andrei. Pojawiła się tam jako zakapturzona osoba, mająca na łańcuchach dwa zombie pozbawione rąk. Będzie chciała pomóc samotnej kobiecie w dalszym przeżyciu, doprowadzając ją do Woodsbury. Jaką role będzie oprócz tego pełnić do końca nie wiadomo. Domyślam się, że ma za zadanie dostarczać zombie do wcześniej wspomnianego więzienia, choć mogę się mylić. Wiemy natomiast, że jest mistrzynią posługiwania się kataną (przykładem jest scena z dwoma zombie). Na pewno jest to oryginalny charakter i wprowadzi pewien powiew świeżości do serialu.

Nareszcie akcja przeniesie się na różne tereny. Wcześniej obserwowaliśmy tylko farmę i las z bagnami, co powodowało znużenie, w moim przypadku. Tutaj jest szansa na zmiany. Miejsce domniemanych igrzysk prezentuje się naprawdę zacnie, tak samo wioska. Na więcej szaleństw raczej nie mamy co liczyć, choć może zostaniemy zaskoczeni czymś jeszcze lepszym.

Premiera sezonu już jutro na Fox, w Ameryce premiera miał miejsce w sobotę. Bardzo lubię ten serial i mam nadzieję, że zbliżające się odcinki uczynią go jeszcze lepszym. Na osłodę podzielę się moim najnowszym znaleziskiem, czyli tak zwanymi Webisodes, które ukazują życie miejskich rodzin parę dni po ataku „szwendaczy”. Naprawdę fajne uzupełnienie dla fana The Walking Dead.  Polecam i już czekam na seans z trupami w roli głównej.

 


The Walking Dead

Pół roku temu czytając pewien blogowy wpis natknąłem się na ciekawie zapowiadający się serial. Miałem wtedy ochotę wciągnąć się w jakąś serię, tak jak niektóry znajomi w House czy Mentalistę. Zombie jako główny temat i oryginalność sprawiły, że obejrzałem pierwszy odcinek. Był niezły i miałem ochotę na więcej. Jednak z braku czasu dałem sobie spokój. Niedawno polski Fox zrobił mi świetną niespodziankę i zaczął puszczać pierwszy i drugi sezon The Walking Dead. Po sesji z paroma odcinkami stwierdzam, że to ich najlepszy dotychczasowy serial. Czym zasłużył sobie na taką łaskawą ocenę?

Głównym bohaterem jest Rick Grimes, szeryf małego miasteczka w Ameryce. Sezon rozpoczyna się strzelaniną z udziałem Grimes’a i jego kolegi po fachu Shane. Rick zostaje ranny i trafia do szpitala. Budzi się w pustym szpitalu nieświadom katastrofy, jaka zaatakowała świat, czyli epidemia zamieniająca ludzi w bezmyślnych truposzy. Teraz jego głównym celem jest odnalezienie rodziny i przeżycie.

Niesamowitym atutem produkcji jest klimat. Niewiele seriali go posiada, a jeszcze mniej potrafi utrzymać na równym poziomie przez wszystkie odcinki. Puste ulice, samochody rozrzucone na ulicach, zombie czające się w każdym zakamarku. Jest tu pełno momentów dla których warto posiedzieć przed telewizorem.

A jak wypadają sami zimni (nazwa przyjęta przez bohaterów)? Naprawdę nieźle. Charakteryzatorom należą się duże brawa. Tak wiarygodnych zombie nie było chyba w żadnym filmie. Ich wygląd, chód czy zachowanie wyglądają realistycznie. Nasze nieżywe gwiazdy pojawiają się samotnie lub w dużych hordach, więc o budżetowości nie ma mowy. Samo aktorstwo jest przyzwoite i nie ma się do czego przyczepić. Fabularnie też nie jest najgorzej. Nasi bohaterowie musza zmagać się trudnościami ich nowego życia, zdobywając jedzenie, broń itd. Atak stada nieżywych na obóz to tylko jeden z przykładów. Jest ciekawie i szczerze mówiąc nie nudziłem się.

Jedynym minusem jest nadmierna brutalność. W kilku momentach można było rozwiązać sprawy w mniej obrzydliwy sposób. Zbytni patos w niektórych scenach, też nie przypadł mi do gustu.

Aktualnie puszczany jest sezon drugi, zapowiedziany jest trzeci. Odcinków nie jest dużo, dlatego spokojnie można wszystko nadrobić. Serial polecam ludziom znudzonym amerykańskimi doktorami i policjantami.

PS. Nie wstawiałem jakiegoś debilnego wpisu o moim kolejnym powrocie, bo uznałem to za bezsens. Będę pisał jak przyjdzie mi na to ochota i tego się trzymajmy;)